|
Dziś na dobry humor - strona 334 wstecz<< >>dalejPanie doktorze jestem homoseksualistą, co mam robić? - O kurcze! A ja taki nieuczesany...
Przychodzi szkielet baby do lekarza. Po długim badaniu baba pyta zaniepokojona: - Panie doktorze, czy to coś poważnego? - Jeszcze nie wiem, trzeba zrobić prześwietlenie.
Rozmowa małżeńska: - Aniu, wczoraj czytałem tyle książek o wadach palenia i picia, że postanowiłem to rzucić... - Palenie, czy picie? - Czytanie...
Instrukcja wojskowa. Temat: zakładanie umundurowania. . Bluza moro - guzikami do przodu. . Spodnie moro - rozporkiem do przodu. . Buty sznurówkami do przodu. . Majtki - pierwszego dnia: obojętnie, drugiego: brązowym do tyłu...
- Rabe - mówi Salcia - ja się muszę rozwieść z Mosze. - Uch Salci, a co on takiego ci zrobił, że aż się rozwieść z nim chcesz? Pewnie pije, co? - Nie Rabe, pić to Mosze nie pije, ani trochę. - Pewnie ci pieniędzy nie daje, na inne kobitki wydaje? - Daje Rabe, wszystkie oddaje, nic sobie nie zostawia. - To co? Może cię bije? - E, nie Rabe, on spokojny jak baranek. - No to ja nie wiem, co on ci takiego robi? Może powinności małżeńskich nie spełnia? - Oj spełnia, Rabe, spełnia i właśnie o to chodzi! I w dzień i w nocy by je chciał spełniać! Jak byłam panienką to dziureczkę miałam maleńką jak groszy! A teraz to się zrobiła jak złote. - Bój się Boga Salci! I ty dla złoty dziewięćdziesiąt chcesz takie dobre małżeństwo rozbić?
Pewnien zdenerwowany zatwardziałością parafian proboszcz grzmiał w kolejnym kazaniu: - I co ja biedny powiem, kiedy stanę na Sądzie Bożym? - Powiem: ,,Panie Boże! Wybacz mi! Kazałeś mi paść owieczki i baranki, ale ja niestety miałem samo bydło i świnie!".
Chwali się jeden biznesmen drugiemu: - Wiesz, jaką sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony! Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi: - Stary. Pożycz mi tej swojej sekretarki ma miesiąc. - No problem - mówi tamten. Po miesiącu spotykają się. - I jak? - Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś: W łóżku nie jest lepsza od twojej żony.
Siedzi facet u dentysty. Tamten coś dłubie, wierci i nagle pyta: - I co, przerwa na papierosa? - Eeheeee No i wybił mu jedynkę.
Fraszka powstała siedząc pod lipą.
Gdzie mieszkają łosie? - Na łosiedlu. Jak się nazywa łoś morski? - Łośmiornica. Jaki jest przysmak łosi? - Łosoś. Jakim językiem mówią łosie? - Włośkim. majewska');
Dlaczego sołtys kupił żonie samochód bez silnika? - Bo uważa, że miejsce kobiety jest w domu!
Tato, co znaczy słowo "urlop"? - Urlop synku, to kilkanaście dni w roku, kiedy przestaje się robić to, co każe szef, a zaczyna robić to, co każe żona.
Szkotka mówi do męża: - Co tak pstrykasz tym światłem, spać nie dajesz?! - Książkę czytam, a strony można przewracać po ciemku.
Siedzą dwie anorektyczki w wannie. W pewnym momencie jedna mówi do drugiej. - Trzymaj mnie teraz mocno, bo wyciągam korek.
Mama do Jasia : - Jasiu nie hustaj dziadka ! - Jasiu słyszałes ? - Jasiu , przestan ! - Jasiu, nie po to dziadek sie wieszał, zebys go teraz hustał ! LadyDark');
Dwaj myśliwi postanowili uczcić polowanie i... strzelili sobie po jednym!
topi sie gosciu w bagnie a tu ż obok na listku siedzi sobie ciho żaba i na niego patrzy--trwa to mniej więcej godzinkę ---gosciu uwalony juz po usta krzyczy-SPADAJ TY WREDNA ŻABO!!!-poczym zatopiony poszedł na dno---żaba zadumana mówi do siebie -spadaj?,kurcze ja tu przecież mieszkam!!! henxx');
skazali goscia na smierc jednak byl za gruby,że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. po tygodniu o chlebie i wodzie, koleś zamiast schudnąć przytył kilo. Na krzesło nijak się nie mieścił. Zarządzili znów wodę- znów przytył kilo. Postanowili nic mu nie dawać.Ten zamiast chudnąć przytył kilo. - Co jest kurde?, czemu nie chudniesz? -Jakos nie mam motywacji cromage');
|